Przez sen miałam wrażenie, że ktoś mnie woła... Ale nie obudziłam się. Czułam jednak na sobie czyjś wzrok... Obudziłam się.
-Un? Co tak na mnie patrzysz?- wyglądał jakby zobaczył trupa.
-Chodźmy może nad jezioro.....- powiedział. Kiedy już tam dotarliśmy kazał mi spojrzeć na swoje odbicie. Aż odskoczyłam. Naprawdę wygladałam jak trup.... Wystające łopatki... Zapadnięte policzki... Chude łapy i.... I widocznie zaokrąglony brzuch... Nawet bardziej niż myślałam... Później wróciliśmy do naszej jaskini.
-Aż tak źle wyglądam...?- spytałam. Byłam jak cień psa. Położyłam się, a Un przy mnie zaczął gładzić mój brzuch.... Był bardzo delikatny....
<Un?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz