Sapałem, jakbym był w jej skórze. Padłem na glebę z nerwów.
- Ok....od dziś...? Gromadzę zające... - zobaczyłem kółko kicających nad moją głową szaraków...zemdlałem. Po obudzeniu się skoczyłem jak zając w powietrze.
- AQUA! Nic ci nie jest?! - zorientowałem się, że śpi...Mądry ty idioto!!! FACEPALM
<Aqua?Odpiszę na twoje albo jeszcze dziś, albo jutro>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz