-Och, Un... Mój tata po prostu taki już jest... Nie przejmuj się...- odparłam.
-Ech... Skoro tak mówisz....- westchnął.
-Nie smuć się... Dla mnie....- poprosiłam.
-Dobrze...- przytulił mnie. Zamknęłam oczy z westchnieniem...
Reszta dnia minęła spokojnie. Zasnęłam dość wcześnie. W nocy jednak się obudziłam... Un również.
<Un?>
czwartek, 3 lipca 2014
Od Aquy C.D. Un
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz