Objąłem ją czule.
-Nie musisz jeśli nie chcesz, ale pamiętaj - że niezależnie ile ich będzie i kiedy - ja i tak będę je kochał...- polizałem ją. Uśmiechnęła się.
-Nie wiem czy byłabym znowu na to gotowa... Rozumiesz...?
-Jasne... Ja rozumiem... Też chyba nie jestem jeszcze gotowy!- zaśmiałem się.
<Omi? ¢:>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz