-Ech... Nie zabiję cię tylko ze względu na moją córkę i jej uczucie do ciebie oraz dziecko, którego jesteś ojcem, a ona matką... Mimo to, nie myśl sobie, że to pochwalam... Musisz mi udowodnić, że jesteś jej wart i tego, by być ojcem jej dziecka...
Kiedy skończyłem, uznałem rozmowę za zakończoną. Wyszedłem z jaskini i usiadłem przed nią. Po kilku minutach dołączyła do mnie też Omega.
-Przepraszam... Ale.... Ona przed chwilą była mocną i zdrową młodą Alphą, a teraz.... Wygląda jak cień i w dodatku jest w ciąży... Nie spodziewałem się, że to wszystko będzie tak szybko... I w dodatku ojcem jest ten cały Un... Nie przepadał za nim... Wiesz.... Ja nie jestem chyba na tyle wyrozumiały, żeby tolerować go w rodzinie.... Ale dla ciebie, dla Aqi i tego dziecka, nie dla tego całego Un'a - spróbuję....
<Omega?>
środa, 2 lipca 2014
Od Merkurego C.D. Omega/Aqua/Un
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz