-Ja jakoś specjalnie nie-skrzywiłam się.
-A ja tak-uśmiechnął się.
-Dobra, skończmy tą bezsensowną kłótnię, co?-jęknęłam.
-Ok-mruknął.-Tylko wyrażam swoje zdanie.
-Powiedziałam coś?-warknęłam znudzona.
-No dobrze, dobrze.
Chwilę patrzyliśmy na szczeniaki, po czym spytałam niepewnie:
-A czy ja, chociaż trochę, Ci się podobam?
King?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz