-Płaczesz?- spytałem.
-Ze wzruszenia... Śniły mi się wszystkie chwile spędzone razem...
-Hej... Aż takie to smutne?- podgryzałem jej ucho.-Chodźmy do Aquy i tego jej chłoptasia... Nie zaimponował mi....
-Jesteś okropny!- zaśmiała się. Wturowałem jej.
<Omi? Cx>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz