- Cóż...nie wyglądasz jak dawniej...martwię się o ciebie...Miałaś już taki skurcz..., ale jest za wcześnie, a szczeniak żyje, bo go przecież poczułaś - uśmiechnąłem się do niej. Na prawdę się bałem...
- Zjedz coś...proszę - podałem jej jelenia i wodę.
<Aqua?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz