-Aron! - zawołałam.
Przybiegł od razu.
-Zaczyna się? - spytał dysząc.
-Nie... Mam nadzieję, że nie będziesz zły, że podczas ciąży mogę być... lekko kapryśna?
-Nie. - pocałował mnie w policzek.
-Mógłbyś się ze mną przejść nad jezioro?
<Aron? Wybacz, że tak późno>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz